Baskijski finał (Athletic Bilbao)

Niespełna dwa lata temu, 24.06.2018r. w Warszawie organizowałem konferencję dla trenerów piłki nożnej. Piszę o tym nie bez powodu, jako że jednym z prelegentów był ówczesny trener rezerw Athletic Bilbao, Gaizka Garitano. Kilkadziesiąt trenerów z całej Polski miało okazję zobaczyć w jaki sposób pracuje ten szkoleniowiec. W dniu 5.03.2020r. baskijski szkoleniowiec dokonuje największego sukcesu w swojej karierze trenerskiej. Wprowadza Athletic Bilbao do finału Copa del Rey.

Warto też powiedzieć w jakich okolicznościach przejmował tę drużynę. W sezonie 2018/2019 po serii 13 meczów bez zwycięstwa, drużyna z Bilbao znajdowała się w strefie spadkowej. Widmo pierwszego w historii spadku do Segunda Division zespołu „los leones” sprawił, że ówczesny trener Eduardo Berizzo został zwolniony, a rolę „strażaka” powierzono osobie, która ma Athletic głęboko w sercu, czyli Gaizcę Garitano. Nowy trener, nie dość, że wyciągnął drużynę ze strefy spadkowej, to zanotował kapitalną rundę rewanżową, zajmując ostatecznie 8 miejsce. Apetyt urósł do tego stopnia, że do końca rozgrywek kibice Athletic liczyli, że uda im się zagrać w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Ostatecznie zabrakło jednego punktu, aby wyprzedzić Espanyol, jednak zespół z Bilbao zostawił bardzo dobre wrażenie pomimo nieudanego początku.

Kiedy rozmawiam z Gaizką Garitano zawsze mi powtarza, że najważniejsze w piłce jest, aby dana drużyna była dobrze zorganizowana w defensywie. Jeśli zespół będzie miał solidny szkielet w obronie, to na tej podstawie można zacząć konstruować działania ofensywne. Dlatego też, pierwsze co zrobił po przejęciu zespołu to poprawa gry obronnej. Wcześniej drużyna Berizzo broniła używając krycia indywidualnego, zaś Gaizka zmienił to na obronę strefową. Piłka jako najważniejszy punkt odniesienia, zamiast przeciwnika. Obydwie drużyny realizowały wysoki pressing, jednakże obecny zespół posiada większą równowagę. Dzięki strukturze 1-4-2-3-1 środkowa oś boiska została dobrze zabezpieczona i Athletic stał się drużyną, której niezwykle ciężko strzelić bramkę. W obecnym sezonie aspekt ten uległ jeszcze większej poprawię. Zmiana ustawienia na 1-3-5-2 sprawiła, że Athletic jest jedną z najlepiej broniących drużyn w Europie. W tak wymagających rozgrywkach jak La Liga znajdują się na trzecim miejscu pod względem straconych bramek (ustępując tylko Realowi i Atletico Madryt).

Dodatkowo, drużyna stała się dużo bardziej praktyczna z piłką. W statystykach pomeczowych nie dominują jeżeli chodzi o posiadanie piłki. Unikają zbędnego ryzyka na połowie własnej decydując się na atak bezpośredni. Na połowie przeciwnika w dużej mierze bazują na podłączeniu się za akcją bocznych obrońców, tak aby zakończyć akcję dośrodkowaniem. Gaizka Garitano sprawił, że zawodnicy o dużej jakości, na przykład Muniain, Raul Garcia czy Williams są lepiej wkomponowani w zespół, co sprawia, że są w stanie zdecydować o wyniku spotkania w kluczowych momentach.

Jak to się stało, że Athletic Bilbao zagra w finale Copa del Rey? Moim zdaniem determinującym czynnikiem był aspekt mentalny. Początkowe dwie rundy przebrnęli dosyć łatwo, pokonując 3-0 CF Intercity i Sestao River 4-0. Jednakże, kolejne spotkania to gra do samego końca i zdolność do utrzymania koncentracji na najwyższym poziomie. Prawdziwy rollercoaster. Mecz z Elche, który zakończył się remisem po 90 minutach i o awansie do kolejnej rundy zadecydowały rzuty karne. Mało tego, na trzy pierwsze jedenastki gracze Athletic odnotowali tylko jedną bramkę, co stawiało ich przed bardzo trudną sytuacją. Ostatecznie seria rzutów karnych zakończyła się wynikiem 5-4 i drużyna z Bilbao awansowała do 1/8. Finału. Tam czekała na nich kolejna drużyna z Segunda Division, czyli Tenerife. Mecz nie zaczął się po ich myśli, gdyż już w pierwszej minucie czerwoną kartkę zobaczył bramkarz Iago Herrerin. Końcowy wynik to 3-3, a o awansie do kolejnej rundy ponownie zadecydowały rzuty karne, które Athletic wygrał 4-2.

Ćwierćfinał to mecz z Barceloną i zwycięstwo 1-0 w doliczonym czasie gry. Ciężko opisać jest słowami emocję Basków po tym zwycięstwie. Całe miasto oszalało. Ostatni krok do finału to dwumecz z Granadą, pierwsze spotkanie Athletic wygrał 1-0 u siebie, dlatego też przystępowali z dużym optymizmem do rewanżu. Pozytywne emocje zniknęły, gdy w decydującym meczu przegrywali 2-0 i awans do wymarzonego finału był zagrożony. Generalnie drużyna z Kraju Basków zagrała bardzo słabe spotkanie, ale byli w stanie skonstruować jedną akcję, która zakończyła się bramką i dała awans do finału. Po meczu zastanawiałem się, dlaczego akurat Yuri Berchiche przesądził o wyniku spotkania? Gaizka opowiadał mi, że ma z nim bardzo dobrą relację, mieszkają w tej samej miejscowości i często się spotykają poza klubem. Może akurat ta bliska więź zdecydowała o tym, że w kryzysowym momencie dla całej drużyny, to właśnie ten zawodnik pociągnął cały zespół?

 

Nie należy zapominać o bardzo istotnym fakcie. W dobie takich wielkich pieniędzy w piłce nożnej Athletic Bilbao jest w stanie dojść do finału Copa del Rey grając wyłącznie zawodnikami z Kraju Basków. To wielki sukces. Podążając za słowami Gaizki Garitano „to piękne uczucie, kiedy wychodzisz na mecz z zawodnikami z tego samego regionu, to coś więcej niż zwykła drużyna piłkarska”. Uważam, że w dobie kryzysu, który jest spowodowany koronawirusem, Athletic może sobie poradzić, właśnie dzięki swojej wyjątkowej filozofii. Nie wydają dużych pieniędzy na transfery, a środki ze sprzedanych zawodników inwestują w akademię bądź odkładają na „czarną godzinę”. Może właśnie teraz nadszedł ten moment?

Na jakie zachowania w grze Athletic warto zwrócić uwagę?

Podobał mi się plan na spotkanie z Barceloną, w którym to Baskowie zdecydowali się na realizację pressingu parzystego. Aby zneutralizować ustawienie 1-4-3-3 postawili na strukturę 1-3-5-2 dobierając poszczególnych zawodników w pary, co jest bardzo dobrze widoczne na poniższym wideo. Jedynym wolnym graczem był bramkarz Ter Stegen, który dokonywał złych wyborów, jako że nie widział wolnego zawodnika. Taki sposób pressingu może być niezwykle efektywny, ale jest również dosyć ryzykowny. Zwróćmy uwagę, że na połowie własnej Athletic zostawiał swoich środkowych obrońców w sytuacji 3×3, co mogło okazać się bardzo niebezpieczne.

 

 

 

Athletic to zespół, który wygląda bardzo dobrze w wysokim pressingu przede wszystkim grając u siebie. Według statystyk La Liga, które zapewnia Mediacoach, jest to drużyna (razem z Osasuną), która gra na najwyższej intensywności na własnym boisku przez pierwszej 15 minut. W wielu spotkaniach właśnie w tym przedziale czasowym udawało się zdobyć bramkę, która ułatwiała kontrolę spotkania. Co w przypadku gdy nie uda się tego zrobić? Trzeba być przygotowanym na plan B lub C. W bloku średnim ta drużyna jest również bardzo niewygodnym rywalem. Odległości pomiędzy poszczególnymi graczami oraz formacjami sprawiają, że ciężko jest znaleźć przeciwnikowi wolną lukę. Dodatkowo, odpowiednia realizacja obrony strefowej sprawia, że zawodnik z określonej strefy jest niezwykle agresywny, co wymusza na przeciwniku podjęcie bardzo szybkich decyzji.

 

 

 

W meczu są niektóre sytuacje, kiedy to koncentracja zawodników w obronie może być na niższym poziomie. Przykładowo, piłka wychodzi na aut i ciężko jest zmobilizować drużynę, aby od razu była dobrze ustawiona, w odpowiednich odległościach i utrzymując równowagę. Gaizka zwraca dużą uwagę na tego typu sytuację, mówiąc o trójkącie bezpieczeństwa. Przede wszystkim kiedy piłka jest w bocznym sektorze boiska. Zawodnik, wyskakuje do przeciwnika musi mieć za sobą dwóch partnerów, tak aby dokonać odpowiedniej asekuracji.

 

Aspekt, który jest najmocniejszym punktem drużyny z Kraju Basków to obrona w pola karnym. Czasami może się wydawać, że przeciwnik przeważa, posiadając piłkę w ostatniej tercji boiska, jednak obrońcy Athletic są bardzo dobrze przygotowani na tego typu sytuacje. Po pierwsze, trójka środkowych obrońców to gracze klasy światowej. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że Inigo Martinez, Unai Nunez i Yeray to najlepsze trio stoperów w całej La Liga, przede wszystkim pod kątem gry defensywnej. Wiele drużyn decyduje się na grę trójką środkowych obrońców, tak aby posiadać przewagę liczebną na połowie własnej, co w dużym stopniu ułatwia fazę wyprowadzenia piłki. W przypadku drużyny Athletic trio stoperów stanowi o sile gry obronnej poprzez odpowiednie zabezpieczenie środkowej strefy pola karnego. U każdego z tych graczy widać bardzo duże umiejętności. Może nie techniczne, ale detale taktyczne, które pozwalają w skuteczny sposób grać w defensywie. Krycie w polu karnym, wybicie oddalające ryzyko, asekuracja, trzymanie odległości, orientacja ciała, antycypacja to aspekty, które linia obrony ma opanowane do perfekcji.

 

 

 

 

W działaniach z piłką trójka obrońców jest wykorzystywana, ale przede wszystkim w momencie kiedy przeciwnik jest ustawiony nieco głębiej. W tej sytuacji obrońcy Athletic są w stanie przegrać piłkę z jednej na drugą stronę, co pozwala „przesunąć” drużynę przeciwną i stworzyć więcej miejsca. Z drugiej strony, narzędziem, które jest często wykorzystywane to podanie diagonalne, tak aby zmienić stronę. Jest to możliwe poprzez zapewnienie szerokości ze strony wahadłowych po przeciwnej stronie. W momencie otrzymania podania, następuje przyspieszenie akcji i wykorzystanie przewagi w bocznym sektorze boiska.

 

 

Innym momentem, w którym wahadłowi mogą się wyróżnić jest gra bezpośrednia, kiedy to obydwie drużyny okupują bardzo małą przestrzeń, tak aby być przygotowanym na zebranie „drugiej piłki”. Po wygraniu tego pojedynku, kolejne podanie ukierunkowane jest na zewnątrz, tak aby wykorzystać szerokość boiska. Wahadłowy wybiera odpowiedni moment na podłączenie się za akcją i otrzymuje piłkę w sytuacji, w której posiada przewagę pozycyjną (jest rozpędzony i przeciwnik jest spóźniony). Na ogół tego typu sytuację kończą się dośrodkowaniem, Athletic dobrze okupuje strefy w polu karnym, jak i przedpole, tak nie doszło do kontrataku.

 

 

Rozpatrując ofensywnych graczy warto wziąć pod uwagę ich charakterystykę. Ostatnio usłyszałem mądre zdanie, że kluczowe jest aby stworzyć danemu zawodnikowi kontekst meczowy, w którym czuje się dobrze, tak aby mógł w 100 % wykorzystać swój potencjał. Dodatkowo, warto zadbać o stworzenie odpowiednich mikro-relacji, pomiędzy graczami, którzy dobrze ze sobą współpracują. Jeśli to zidentyfikujemy, to należy sprawić, żeby ta sytuacja jak najczęściej pojawiała się w treningu. Nie muszą być to zawodnicy, którzy grają blisko siebie. W poprzednim sezonie wiele sytuacji bramkowych zostało stworzonych, dzięki współpracy Herrerin-Williams (bramkarz-napastnik). Umiejętność zagrania długiego podania na wolne pole połączona z szybkością i ruchem bez piłki.

W tym sezonie trójka ofensywnych graczy ma zupełnie inną charakterystykę, przez co bardzo dobrze się uzupełniają. Na przykład Muniain jest bardzo dobry technicznie i potrafi dostać podanie w strefę pomiędzy liniami. Po otrzymaniu piłki ma dobry pierwszy kontakt, co dodatkowo napędza akcję. To jedna z głównych cech tego zespołu, bycie wertykalnym na połowie przeciwnika. Poprzez odpowiednie prowadzenie piłki akumuluje wokół siebie przeciwników i stwarza wolne miejsce dla pozostałych graczy.

 

Z drugiej strony Raul Garcia jest stworzony do gry bezpośredniej. Dobrze się ustawia, gra ciałem, potrafi wygrać górną piłkę, a ponadto przedłużyć głową na wolną przestrzeń. Jego dobrym zamiennikiem jest Aritz Aduriz. Świetnie uzupełniają się z Inakim Williamsem, który żyje z tego typu sytuacji. Umie wybrać odpowiedni moment do ruchu na wolne pole i poprzez swoją szybkość jest bardzo niebezpieczny.

 

Główna broń Athletic to nie gra bezpośrednia, ani pomiędzy liniami, tylko gra na wolne pole. Odpowiednie wykorzystanie przestrzeni za plecami obrońców jest bardzo skuteczne, jako że wydłużamy pole gry. Posiadanie takiego zawodnika jak Inaki Williams to skarb i niewiele klubów na świecie może pochwalić się takim graczem. Jednak należy zaznaczyć, że jest bardzo dobrze wkomponowany do tej drużyny. I odwrotnie, sposób gry tej drużyny jest w dużej mierze uzależniony od charakterystyki tego gracza.

 

 

Nie licząc zdobycia superpucharu Hiszpanii w 2015, ostatni poważny tytuł Athletic to rok 1984. Zgodnie z tradycją, całe miasto świętuje tytuł z drużyną, która płynie łódką, zwaną „gabarra”. Mam nadzieję, że historia się powtórzy i Bilbao doczeka się kolejnego święta.

Źródło zdjęcia:

La ikurriña de Atotxa

Więcej od: Aleksander Kowalczyk

Struktura w grze

W ostatnim czasie dostaję sporo zapytań właśnie na ten temat. Czym jest...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *