Moja drużyna marzeń

Olek, mam dla Ciebie małe zadanie. Chciałbym, żebyś opisał swoją drużynę marzeń. Nie chodzi tutaj o wymyślanie nazwisk gwiazd, które miałyby się znaleźć w tym zespole, tylko, żeby opisać jak ta drużyna miałaby wyglądać w oparciu o dany model gry. Jak atakować, jak bronić, jak zachowywać się w poszczególnych sytuacjach meczowych? W jaki sposób współpracują ze sobą poszczególne formację oraz dani zawodnicy? Ty myślisz trochę inaczej niż polski trener i takie spojrzenie z innej perspektywy będzie dla mnie bardzo wartościowe. Poza tym masz sporo do powiedzenia i potrafisz pisać. Taką wiadomość dostałem od znajomego trenera. Postanowiłem więc zmierzyć się z tym zadaniem.

Przeprowadzając się z Polski do Hiszpanii mogłem siebie określić jako wielbiciela gry ofensywnej. Atak pozycyjny, wyprowadzenie piłki od własnej bramki za pomocą krótkich podań, długie utrzymywanie się przy piłce, stwarzanie dużej ilości sytuacji bramkowych. Nie ważne ile bramek strzeli nam przeciwnik. Celem mojej drużyny jest, aby zdobyła jednego gola więcej od rywala. Radosny futbol. Jednak życie w Hiszpanii zweryfikowało moją myśl szkoleniową.

Poprzez swoje doświadczenie, obserwację oraz refleksję moja myśl trenerska ulegała ciągłej ewolucji. Na dzień dzisiejszy mogę siebie określić się jako trenera o profilu bardziej defensywnym. Może to wynikać z faktu, że drużyny, które prowadziłem osiągały sukces właśnie dzięki dobrej organizacji gry w obronie. Ponadto, uważam, że piłka nożna idzie właśnie w tym kierunku. Coraz trudniej strzelić bramkę przeciwnikowi, jako, że drużyny są bardzo dobrze przygotowane fizycznie i dobrze zorganizowane w obronie. I będzie jeszcze trudniej.

Z drugiej strony na swojej drodze poznałem trenerów o bardziej defensywny podejściu, którzy w dużym stopniu ukształtowali mnie jako trenera. Mikel Etxarri zawsze powtarza: „to nie jest tylko moje zdanie, że należy bardziej skupić się na grze obronnej. Jest to zapisane w przepisach gry w piłkę nożną. W sytuacji kiedy zachowasz czyste konto zawsze zdobędziesz przynajmniej 1 punkt. Jednakże, nawet jeśli strzelisz kilka bramek nie gwarantuje Ci żadnej zdobyczy punktowej”.

Gaizka Garitano twierdzi, że istnieją tylko dwa style gry. „Jako trener musisz zadać sobie jedno pytanie. Kiedy śnisz w jaki sposób wyobrażasz sobie swoją drużynę? Zespół, który posiada piłkę i stara się zdominować przeciwnika czy, którego głównym atutem jest gra obronna i dążenie do tego, aby zneutralizować przeciwnika? Podobnie jak trener Athletic Bilbao, jestem zwolennikiem drugiego stylu. Nie oznacza to, że moja wymarzona drużyna ma przez 90 minut biegać za piłką. Poprzez intensywną grę w obronie na połowie przeciwnika jesteśmy w stanie posiadać inicjatywę grając bez piłki.

Kolejny z moich mentorów, wyznawca wysokiego pressingu, trener SD Eibar, Jose Luis Mendilibar mówi o tym, że „łatwiej jest pressować przez 5 sekund i w przypadku odbioru jesteś pod bramką przeciwnika, niż biegać 90 minut za piłką, i w momencie kiedy ją odbierzesz, bramka rywala znajduje się bardzo daleko”. Jak najbardziej identyfikuje się z tą tezą.

Wiele osób przytacza zdanie „grasz tak jak trenujesz”. Ja poszedłbym nieco dalej. Grasz tak jak żyjesz. Wartości, którymi kierujesz się w życiu muszą być widoczne w twojej drużynie. Odwaga, pasja, nieustępliwość, pracowitość, z całą pewnością identyfikuję się z tymi aspektami. Chciałbym, aby postronna osoba oglądając mój zespół mogła zaobserwować te wartości.

Uporządkujmy sobie to wszystko, zaczynając od gry w ataku. Na początek warto zadbać o stworzenie odpowiedniej struktury dla zawodnika z piłką. Musi mieć co najmniej 4 możliwości: gra do tyłu (wsparcie), gra do środka, gra na zewnątrz oraz gra do przodu. Głównym celem nie jest utrzymanie się przy piłce, a dokonanie progresji w ataku. Nie możemy się skupiać wyłącznie na tym co się dzieje przed lub w trakcie otrzymania podania, ale przede wszystkim po zagraniu. Fakt, że zawodnik nie zatrzymuje się po zagraniu, zachowuje ciągłość wprowadza dużą mobilność do gry naszego zespołu.

Na połowie własnej, moją główną zasadą jest niepodejmowanie zbędnego ryzyka. Chodzi o to, aby wejść na połowę przeciwnika w sposób bezpieczny. Może to być bezpośrednie wprowadzenie bramkarza dłuższym podaniem na połowę przeciwnika, gdzie jesteśmy przygotowani na zebranie drugiej piłki. Inna możliwość to, wykorzystanie gry półbezpośredniej i zagranie w strefę pomiędzy, tak aby wykorzystać wolne przestrzenie poprzez szerokie ustawienie drużyny przeciwnej.

Istnieje również możliwość gry krótkim podaniem od tyłu, umiejętnie realizując koncepcję takie jak: „krótko-długo”, „środek-zewnątrz” czy „akumulacja w danej strefie”. Chciałbym podkreślić jednak, że nie jestem zwolennikiem gry przez środek pola. Gra blisko osi boiska sprawia, że w przypadku straty przeciwnik znajduje się w komfortowej sytuacji, a mojej drużynie ciężko jest dokonać odpowiedniej asekuracji. Ukierunkowujemy grę w boczny sektor, gdzie staramy się stworzyć przewagę, po czym dokonać progresji w ataku przeciwną stroną.

Jednakże, sposób w jaki chcemy dokonać progresji w ataku, zależy od struktury przeciwnika i jego intencji w grze obronnej. Gdzie zostawia nam wolną przestrzeń, a gdzie jest mniej miejsca? Zawodnicy muszą podejmować optymalne decyzję, w krótkim czasie, tak, żeby było to efektywne. Tak na prawdę jeżeli byłaby możliwość stworzenia sytuacji bramkowej poprzez jedno podanie, to tak byśmy tak grali cały czas. Jednakże nie jest to takie proste, dlatego też decydujemy się na serię działań, które ułatwią nam dokonać progresji w ataku.

Obserwując piłkę nożną widzę, że jest to niezwykle przypadkowy sport, w którym to bardzo ciężko zachować dużą ciągłość w ataku. Dodatkowo, bardzo rzadko, trenowane sekwencję podań w 100 % powtarzają się podczas meczu. Jest tyle czynników, które mają na to wpływ, jednak nie możemy ich kontrolować. Dlatego też, należy wyposażyć zawodników w odpowiednie narzędzia, tak aby mogli oni decydować w autonomiczny sposób.

Coraz większe znaczenie podczas wyprowadzenia piłki ma pozycja bramkarza. Trzeba wziąć pod uwagę, że w momencie kiedy posiada piłkę, może uruchomić dwie strony boiska. W przypadku środkowego lub bocznego obrońcy zawsze będzie po jednej stronie, co ułatwia działania obronne drużyny przeciwnej, która zaprasza do strefy, w której docelowo chcą odebrać piłkę. Dodatkowo, dużo uwagi poświęca się na prowadzenie piłki przez obrońców, a bramkarz również może zrealizować tę akcję techniczną, tak aby skupić na sobie uwagę.

Ważnym elementem wyprowadzenia piłki jest szukanie dalszych stref, zamiast gry do najbliższego kolegi z zespołu. Prowadzenie piłki to element techniczny, które również może okazać się niezwykle skuteczny. Poprzez odpowiednie wiązanie i naprowadzanie na przeciwnika jesteśmy w stanie skupić jego uwagę i stworzyć wolną przestrzeń w innym sektorze boiska. Inny element, o którym uważam, że mało się mówi to tzw. oszustwo. Chodzi o to, aby zasymulować przeciwnikowi dane działanie, zaś w ostatnim momencie zmienić swoją decyzję. Przykładowo, wahadłowy pokazuje, że chce zagrać podanie na zewnątrz, jednak w ostatniej chwili decyduje się na wprowadzenie piłki do środka.

Staramy się unikać długiego posiadania piłki na połowie własnej. Jeśli już mamy piłkę to daleko od własnej bramki. Jedną z zasad jaką staram się wpoić swoim zawodnikom to zakaz podania wszerz boiska. Uważam, że takie działanie wnosi niewiele do naszej gry, a może być bardzo pożyteczne dla przeciwnika. Zwracam również uwagę na ustawienie na różnych wysokościach, tak aby ułatwić wzajemna współpracę pomiędzy poszczególnymi graczami. Umożliwia to realizację koncepcji trzeciego człowieka. Jednak, trzeba patrzeć w przyszłość i mówić już o koncepcji czwartego bądź piątego człowieka.

Generalnie podoba mi się ustawienie z 3 środkowymi obrońców, które oprócz szeregu korzyści gry w obronie jest bardzo skuteczne w działaniach z piłką. Powoduje posiadanie przewagi liczebnej na połowie własnej co ułatwia wyprowadzenie piłki. Ponadto, w przypadku straty piłki zawsze posiadamy jednego zawodnika więcej do zrealizowania asekuracji. Gra z dwójką wahadłowych zapewnia odpowiednie wykorzystanie szerokości w ataku i dużą mobilność. Para środkowych pomocników jest gwarancją zachowania równowagi w zespole. I trójka ofensywnych graczy, którzy stanowią o sile rażenia zespołu (dwóch fałszywych skrzydłowych oraz napastnik typ punkt odniesienia).

W przypadku gry bezpośredniej warto zastanowić się również na tym co dzieję się po zebraniu „drugiej piłki”. Nie jest to łatwy moment jako, że jest bardzo mało miejsca i czasu. Poprzez odpowiednie przygotowanie mentalne jesteśmy w stanie uzyskać przewagę nad przeciwnikiem. Dodatkowo, reszta zespołu musi wspomóc gracza, który otrzymał piłkę, poprzez odpowiedni ruch bez piłki. Chodzi o to, aby działo się to automatycznie oraz w bardzo krótkim odstępie czasowym, aby przeciwnik nie miał czasu na reakcję.

Na połowie przeciwnika, chciałbym, aby tempo gry było zdecydowanie wyższe. Tylko w przypadku gdy będziemy w stanie przyspieszyć akcję, istnieje możliwość zaskoczenia przeciwnika. Podoba mi się jak zawodnicy są efektywni, nie tylko otrzymując podanie do nogi, ale również ruszając na wolne pole. Uważam, że warto zadbać o skuteczną współpracę w bocznym sektorze boiska, bo to właśnie w tej strefie istnieje możliwość wejścia w ostatnią tercję boiska. Na ogół przeciwnik szczelnie zamyka środkowy sektor, dlatego też trzeba być przygotowanym na wejście innym korytarzem. Zwiększa to ilość wariantów gry w ataku, a zarazem nieszablonowość.

Dużą uwagę zwracam na współpracę pomiędzy wahadłowym, a fałszywym skrzydłowym. Uważam, że jeśli ta para dobrze się rozumie jest niezwykle niebezpieczna. Gra po trójkącie, gra za plecy bocznego obrońcy, prowadzenie piłki do środka, tak żeby zagrać na zewnątrz, to tylko niektóre koncepcje, które można zrealizować. Bardzo często znajdują się w sytuacji 2×1 przeciwko bocznemu obrońcy rywala, dlatego też zawodnik drużyny przeciwnej z innej strefy musi pomóc załagodzić sytuację, co zaburza równowagę w grze tego zespołu.

Jest też element, który uważam za bardzo skuteczny w działaniach z piłką na połowie przeciwnika. W dużej mierze linia obrony przeciwnika koncentruje się na graczach ofensywnych, zaś wejście zawodnika z drugiej linii powoduje zaskoczenie w szeregach obronnych. Mam tutaj na myśli przede wszystkim wahadłowych bądź środkowych pomocników. Ważne jest również, aby zadbać o odpowiedni moment wejścia w pole karne. Na ogół jest to „drugie tempo”, jako, że ci zawodnicy nie są pierwszą opcją, jednak stwarzają bardzo dobrą alternatywę.

W jaki sposób chciałbym, żebyśmy wchodzili w pole karne? Przewaga pozycyjna zawsze ponad przewagą liczebną. Nie ważne iloma zawodnikami zaatakujemy pole karne, tylko ilu z nich będzie dobrze ustawionych. Warto też zadbać o odpowiedni moment okupowania przestrzeni, to nie jest to samo zajmować daną strefę, co w niej się pojawić. Nie zamykam się na określone ruchu w stosunku do danego gracza. Przestrzegam zasadę, że koryguje dalszy zawodnik, dlatego też to najdalszy gracz zawsze będzie decydował jaki ruch wykonać i jaką strefę zająć. Strefa pierwszego słupka, drugiego, 11-nastka czy przedpole? Ruch diagonalny, separujący, okrężny czy prawda-fałsz?

Jest taki moment podczas meczu, kiedy to moja drużyna może mieć dłuższe posiadanie piłki. Przeciwnik jest cofnięty, dlatego też łatwiej utrzymać się przy piłce, a przez to złapać oddech, przed kolejnym przyspieszeniem akcji. Ponadto, jest to niezwykle istotne, tak aby móc wyciągnąć przeciwnika z jego strefy i stworzyć wolne przestrzenie. Zróżnicowanie tempa gry jest bardzo istotne w tym momencie. Spowolnienie, aby zakumulować przeciwnika do danej strefy, po czym następuje przyspieszenie, w celu stworzenia sytuacji bramkowej.

Głównym celem gry obronnej jest odbiór piłki jak najbliżej bramki przeciwnika. Tak jak wspomniałem, poprzez działania obronne chciałbym, żeby mój zespół zdominował drużynę z piłką. Przede wszystkim, poprzez wysoki pressing zminimalizować czas i przestrzeń dla przeciwnika. Cała drużyna ustawiona jest w strefach „pomiędzy”, tak aby móc zneutralizować przewagę liczebną przeciwnika oraz być gotowym do interwencji w więcej niż jednej strefie.

Chciałbym, żeby najbliższy zawodnik w strefie piłki miał nawyk pójścia do przodu oraz ukierunkowania rywala do strefy, w której chcemy odebrać piłkę. Ważne jest, żeby wybrać odpowiedni moment na rozpoczęcie pressingu, wyhamować obniżając środek ciężkości, zachować odpowiedni dystans i wiedzieć, w którym momencie wstawić nogę. Aspekt na którym zwracam również uwagę to unikanie fauli, jako, że zatrzymuje to grę i daje czas na organizację drużynie przeciwnej.

Zadaniem zawodników w pobliżu jest odcinanie linii podania, przygotowanie na asekuracje oraz zachowanie równowagi wewnątrz zespołu. Jednak kluczowi są dalsi zawodnicy. Wysoki pressing wiąże się również z ustawieniem linii obrony nieco wyżej i zabezpieczeniem strefy za plecami obrońców. Również ma to wpływ na pozycję bramkarza. Poprzez jego wysokie ustawienie jesteśmy w stanie w dużym stopniu utrudnić grę na wolną przestrzeń drużyny przeciwnej.

Jakie są dobre momenty na zwiększenie aktywności pressingu? Podanie wszerz boiska jednego z graczy drużyny przeciwnej, złe pierwsze przyjęcie, prowadzenie piłki w kierunku swojej bramki i atak na jego plecy, w przypadku gry bezpośredniej pressing na strefie „drugiej piłki”, rywal w bocznym sektorze boiska i mało opcji na wyjście z sytuacji, po dośrodkowaniu pressing „strefy przedpola” czy tuż po stracie piłki.

Co w przypadku jeśli przeciwnik minie pierwszą linię pressingu? Często ofensywnym zawodnikom wydaje się, że zakończyli swoją rolę doskakując do przeciwnika, jednak ważne jest aby dokonali powrotu, aby zrealizować koncepcję „sandwich” i móc ponownie pressować plecy przeciwnika. Dodatkowo, dzięki temu, drużyna odbudowuje ustawienie i staramy się dążyć do tego, aby 11 zawodników było za linią piłki. Tego typu sytuację dotyczą również zawodników z drugiej linii, którzy z jednej strony są gotowi aby podążać za resztą drużyny do przodu. Jednakże, zachowują równowagę w zespole oraz są przygotowani na powrót w przypadku gry bezpośredniej przeciwnika.

Jako, że moja drużyna na ogół gra trójką obrońców wyjście ze swoich stref jest dużo bardziej widoczne niż grając wyłącznie dwójką stoperów. Realizują asekurację wahadłowych w bocznych sektorach, tak aby uniemożliwić przeciwnikowi dośrodkowanie. Po co mamy bronić strefy pola karnego, jeśli można zablokować dośrodkowanie? Dużo się mówi na temat gry obronnej podczas pojedynków 1×1, co uważam za niezwykle istotny moment. Jednak, stosunkową małą uwagę przykuwa się do skutecznej antycypacji. Dzięki temu jesteśmy w stanie wcześniej odebrać piłkę oraz wychodzimy z tej sytuacji z korzyścią, jako że zostawiamy przeciwnika za swoimi plecami.

W każdym meczu są momenty, w którym rywal dochodzi do strefy pola karnego, dlatego też trzeba być perfekcyjnie przygotowanym na obronę tego typu sytuacji. W sytuacji gdy przeciwnik atakuje bocznym sektorem boiska, należy wziąć pod uwagę fakt, że jest mało prawdopodobne, że właśnie z tej strefy padnie bramka. Na ogół obrońcy za bardzo skupiają swoją uwagę na piłce i w momencie dośrodkowania są spóźnieni z kryciem. Krycie strefowe przechodzi w krycie indywidualne, jako, że nie możemy dać przeciwnikowi choćby odrobiny swobody. Zwracam dużą uwagę na odpowiednią realizację koncepcji tj. muru, wachlarza, tyłek do bramki oraz ręka-koszulka.

Dużo się mówi na temat percepcji i skanowania przestrzeni w ataku, jednak uważam, że ma to takie samo znaczenie w obronie. Wielu zawodników popełnia błąd skupiania swojej uwagi wyłącznie na zawodniku z piłką, przez co tracą inne ważne aspekty z pola widzenia. Może właśnie dlatego strefa drugiego słupka jest często zaniedbywana w polu karnym.

Są też momenty, w których przeciwnik chce wykorzystać przestrzeń za plecami naszej obrony tuż po odbiorze piłki, realizując kontratak. Wielokrotnie obrońcy popełniają błąd wyskakując do przeciwnika, nie mając na uwadze, że zostawiają bardzo dużo wolnego miejsca na połowie własnej. Uważam, że warto wspomnieć o koncepcji „obrony nagłej”, w której to zawodnicy z ostatniej linii muszą być przygotowani na stopniowe obniżanie, aż do momentu osiągnięcia wysokości pola karnego i ponownego doskoku do przeciwnika. Szczególnie jest to ważne, kiedy drużyna przeciwna rusza z kontrą i ma przewagę liczebną. Poprzez umiejętne opóźnianie jesteśmy w stanie spowolnić tempo ataku rywala i dać czas reszcie zespołu na powrót na połowę własną.

Nie wspomniałem nic o fazach przejściowych. Podobnie jak Mikel Etxarii, uważam, że nie istnieją. Albo posiadasz piłkę, albo jej nie masz. Warto jednak powiedzieć o przygotowaniu do faz przejściowych i wyróżnieniu poszczególnych momentów. Dużą uwagę zwracam na zabezpieczenie dalszych stref, w przypadku gdy moja drużyna posiada piłkę na połowie przeciwnika. Nie może być tak, że w przypadku straty piłki poprzez jedno długie podanie za plecy naszych obrońców drużyna przeciwna stwarza nam sytuacje bramkową jako, że nie jesteśmy dobrze ustawieni.

Z drugiej strony, często ofensywni gracze „wyłączają się” z gry defensywnej, nie dokonując pełnego powrotu. Niezwykle istotne jest, aby odbudowali ustawienie ruchem diagonalnym w kierunku osi środkowej boiska, tak żeby boczny obrońca drużyny przeciwnej nie był ich w stanie zaskoczyć. Wspomniałem o dalszych strefach, jednak bardzo istotna jest szybka reakcja po stracie piłki, w obrębie najbliższej przestrzeni dookoła piłki. Zawsze tłumaczę to jako zasadę 4 sekund.

Odwracając tę sytuację, grając w obronie nie możemy reagować tuż po odbiorze. Należy być przygotowanym dużo wcześniej, poprzez chociażby odpowiednie ustawienie na realizację kontrataku. Mam tutaj na myśli ustawienie „pomiędzy”, pomoc w grze obronnej oraz gotowość na szybkie przejście z obrony do ataku. Nie tylko ofensywni gracze, ale również blok obronny musi być gotowy. Nie zawsze po odbiorze istnieje możliwość gry do przodu, dlatego też reszta zespołu musi stworzyć możliwość gry do boku bądź do tyłu. Warto zadbać o odpowiednie umiejscowienie tych zawodników, najlepiej w pobliżu strefy gracza z piłką, jako że na ogół ciężko będzie zmienić stronę tuż po odbiorze.

Generalnie polecam każdemu trenerowi napisanie takiego tekstu, tak aby uporządkować swoje myśli i móc to porównać za kilka lat. Co więcej, dobrze jest opisać poszczególne koncepcje z wyjaśnieniem, tak żeby w sposób przejrzysty móc to potem wytłumaczyć swojej drużynie. Piłka nożna, podobnie jak każdy inny sport ulega ciągłym zmianom i dlatego też trzeba obserwować najnowsze tendencję. To co jeszcze rok temu dawało rezultaty, może nie przynieść wymiernych efektów jeśli nie będziemy stopniowo aktualizować swojej wiedzy. Całe szczęście.

 

 

Więcej od: Aleksander Kowalczyk

Fizyka w piłce nożnej

Jeśli jesteś osobą, która sądzi, że piłka nożna to prosty sport, w...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *