Rzut z autu

Rzut z autu. Element bardzo często występujący w meczu, o którym wciąż mało się mówi. Jak sprawić, żeby skutecznie wychodzić z tego typu sytuacji zarówno w ataku jak i obronie? Co jest kluczowe w tym momencie? Zapraszam na mój najnowszy artykuł.

Stały fragment gry, który najczęściej występuje podczas meczu

Dlaczego warto również nieco bardziej zagłębić się w ten temat? Z prostej przyczyny, w przeciętnym meczu piłkarskim rzutów z autu jest kilkadziesiąt. Powołując się na dane z Premier League z sezonu 2018/2019, dokładnie 44. Rzuty rożne-10. Rzuty wolne-25. Wznowienia od bramki-17. Można zapytać, dlaczego tak dużo czasu trenerzy poświęcają na wyprowadzenie piłki od bramkarza, jeśli w każdym meczu piłkarskim rzutów z autu jest dużo więcej? Podobnie wygląda to w przypadku rzutu rożnych czy wolnych, które mogą nam zapewnić arcyważne 3 pkt. Jednakże, to właśnie rzuty z autu są najczęściej występującym elementem, dlatego też nie możemy zapominać o tym aspekcie w procesie treningowym.

Klasyfikacja rzutów z autu

Spotkałem się z różnymi klasyfikacjami, na przykład jeżeli chodzi o strefy boiska, podzielone na trzy tercje. Blisko pola karnego na połowie własnej, w sektorze środkowym oraz w pobliżu pola karnego przeciwnika na połowie rywala. Jednakże, najbardziej spodobał mi się podział ze względu na rodzaj rzutów z autu: sprytny, szybki i długi. Pierwszy z nich, możemy zastosować we wszystkich trzech strefach, poprzez odpowiednie zachowanie mamy na celu zaskoczyć przeciwnika.

Z drugiej strony, rzut z autu szybki, nastąpi tylko i wyłącznie w momencie, jeśli piłka wyszła za linię boczną i minęło nie więcej niż 5 sekund. To ten czas pozwoli drużynie przeciwnej na odpowiednią organizację, a nam uniemożliwi wykorzystanie przewagi i elementu zaskoczenia. Warto też przypomnieć, że po rzucie z autu nie obowiązuje przepis o spalonym, dlatego też zawodnik ruszając za plecy obrońców nie musi się martwić, czy sędzia zatrzyma grę i dodatkowo ma kilka metrów przewagi nad obrońcami.

Ostatni rodzaj, czyli rzut z autu długi, odnosi się przede wszystkim do ostatniej tercji boiska na połowie przeciwnika, gdzie poprzez długie wrzucenie piłki, jesteśmy w stanie w pewnym stopniu imitować dośrodkowanie w pole karne. Często trenerzy ustawiają rosłego zawodnika, który stara się jeszcze bardziej przedłużyć głową to podanie i zmienić trajektorię tej piłki.

Koncentracja

Piłka wychodzi poza pole gry i cała drużyna wykorzystuje ten moment, żeby chociaż przez chwilę odpocząć. Nie tylko pod względem fizycznym, ale przede wszystkim mentalnym. Bardzo ciężko jest utrzymać koncentrację przez pełne 90 minut i w tego typu momentach, zawodnicy wykorzystują kilka sekund przerwy, żeby chociaż na chwilę odetchnąć. Kluczowe jest, aby wyedukować naszych graczy, żeby w tego typu sytuacjach starali się być również czujni.

Rzut z autu to stały fragment gry, a jak sami wiecie w tym elemencie zdolność do maksymalnej koncentracji jest niezwykle istotna. Warto podawać przykłady z życia wzięte. Każdy zawodnik musi być niczym dzika zwierzyna, który wytęża swoje wszystkie zmysły, tak aby nie zostać zastrzelonym podczas polowania. Czym wyższy poziom rozgrywkowy, tym większe ryzyko, że przeciwnik, będzie chciał wykorzystać naszą obniżoną koncentrację. Od razu przychodzi mi na myśli sytuacja z chłopcem do podawania piłek, dzięki któremu drużyna Mourinho wykorzystała dosłownie kilka sekund nieuwagi przeciwnika i zdobyła bramkę właśnie po szybkim rzucie z autu.

 

Dodatkowo, nie możemy tylko mówić o sytuacjach, kiedy to przeciwnik będzie wykonywał rzut z autu, ale przede wszystkim, kiedy to nasz zespół wznawia grę. Mamy futbolówkę w rękach, dlatego też nasza koncentracja automatycznie spada. Wydaje nam się, że jesteśmy w stanie z większą precyzją zagrać do kolegi z zespołu, gdyż człowiek ma większą kontrolę nad piłką w rękach, niż przy nodze. Jednakże, statystycznie co piąte pierwsze podanie z rzutu z autu kończy się stratą. Rozluźniony zawodnik decyduje się na pozornie proste rozwiązanie, które poprzez złe wykonanie kończy się stratą i w niektórych sytuacjach niebezpiecznym kontratakiem.

Najważniejsze, to nie stracić piłki

Tak naprawdę, olbrzymi procent rzutów z autu kończy się stratą, ponownie powołując się na dane z Premier League z sezonu 2018/2019, tylko w 54%  sytuacji udało się utrzymać przy piłce przez więcej niż 7 sekund po wznowieniu z rzutu z autu. Dlatego też, warto przede wszystkim zadbać o to, żeby zabezpieczyć się przez stratą piłki. Jak tego dokonać? Ważna rzecz to na pewno ustawienie w kompakcie, ale przede wszystkim na różnych wysokościach, tak aby zwiększyć prawdopodobieństwo przechwycenia bezpańskiej piłki. Dodatkowo nasi obrońcy, nie mogą myśleć, że jesteśmy w posiadaniu piłki, gdyż tak jak wspomniałem wcześniej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zaraz rywal przejmie piłkę i będzie próbował wykorzystać naszą dezorganizację. Jako ostatni zawodnicy w obronie musimy być przygotowani, żeby zarówno skrócić pole gry, jak i zabezpieczyć strefę za naszymi plecami w przypadku stary piłki i podania na wolne pole.

 

Szukanie dalszych zawodników

Błąd, który bardzo często jest popełniany, to zagranie do jednego z najbliższych zawodników. Zarówno jak w przypadku utrzymania się przy piłce w grze na utrzymanie, tak samo tutaj czym mniejsza przestrzeń, tym trudniej będzie się utrzymać przy piłce. Dlatego też, szukając najbliższych zawodników, ograniczamy pole do gry i jednocześnie ułatwiamy zadanie przeciwnikowi, który chce odebrać piłkę. Dużo łatwiej jest spresować na małej przestrzeni blisko linii bocznej niż kontrolować większą ilość zawodników i co za tym idzie większą przestrzeń. Co więcej, kluczowe jest ustawienie na różnych wysokościach pomiędzy zawodnikami, tak aby po zagraniu do dalszego zawodnika, można było dokonać współpracy, na przykład poprzez „grę na ścianę” i pójście za akcją.

 

Grajmy do przodu

Staram się wpajać swoim zawodnikom, że jeśli jest taka możliwość, to żeby zawsze starać się grać do przodu. Jeśli na stałe wdrożymy ten nawyk w grze, to staniemy się drużyną bardzo niewygodną dla przeciwnika, która gra bardzo wertykalnie i obrońcy rywala muszą być cały czas skoncentrowani. Podobnie to wygląda jeżeli chodzi o rzutu z autu. Jeśli jest taka możliwość to zawsze starajmy się grać do przodu. Czasami może się zdarzyć, że zawodnik odegra nam piłkę do tyłu, realizując koncepcję corto-largo, tak aby zagrać dłuższym podaniem za plecy obrońców lub zmienić stronę. Jednakże, nie podoba mi się jak zawodnicy idą na łatwiznę i rzucając do tyłu. Nasi obrońcy odskakując do tyłu teoretycznie mają więcej miejsca, jednak w przypadku jakiejkolwiek straty piłki, odległość pomiędzy liniami może sprawić, że nie zdążymy z odpowiednią asekuracją. Bardzo często, gdy mamy rzut z autu na połowie własnej i zamiast starać się wejść na połowę rywala, wiele zespołów decyduje się grać do tyłu i od nowa budować akcję od bramkarza, co mi osobiście się nie podoba.

 

Zmiana strony

Rzut z autu to jeden z idealnych momentów właśnie na zmianę strony. Przeciwnik przesuwa całą swoją drużynę w strefę piłki, zostawiając dużo wolnego miejsca po przeciwnej stronie boiska. W związku z tym bardzo ciężko jest wychodzić z tego typu sytuacji za pomocą krótkich podań. Jedno z bardzo praktycznych rozwiązań, które stosuję w swoich drużynach i jest bardzo efektywne to zmiana strony poprzez podanie w ciemno z pierwszej piłki z woleja. Początkowo, może wydawać się to trudne technicznie do zrealizowania, jednakże jeśli za pomocą jednego podania uda nam się zmienić stronę, możemy mieć dużo korzyści z tego typu sytuacji. Nasi dalsi zawodnicy, są na to przygotowani, więc ruszają wcześniej niż przeciwnicy na wolne pole, dzięki czemu będą mogli szybciej wygrać wolną strefę.

 

Gra z oszustwem

Podobnie jak w innych momentach w trakcie meczu, również podczas rzutów z autu możemy wykorzystać oszustwo tak, aby w pewien sposób zaskoczyć rywala. Kiedy gramy w sposób przewidywalny, bardzo ciężko jest wychodzić z tego typu sytuacji. Dodatkowo, w dzisiejszych czasach każde zachowanie jest dogłębnie analizowane, dlatego też nie możemy być tak łatwo rozszyfrowani. Dlatego też, warto zmylić przeciwnika. W jaki sposób? Chociażby, poprzez początkowe ustawienie ciała w innym kierunku, niż chcemy zagrać, tak aby w ostatniej chwili zmienić naszą decyzję. Drugi przykład to obserwacja zawodnika do którego tak naprawdę nie chcemy zagrać, żeby skupić uwagę przeciwnika na mniej istotnym graczu. Tego typu sztuczki są mile widziane, wszystko po to, żeby zaskoczyć przeciwnika, bo przecież o to właściwie chodzi w piłce nożnej.

 

To nie to samo być co pojawić się w polu karnym

Przede wszystkim mam tutaj na myśli wszystkie sytuacje związane z bezpośrednim wrzuceniem piłki w pole karne. Może się wydawać, że czym więcej osób ustawimy w strefie, gdzie piłka może potencjalnie spaść, tym większa szansa, że zakończymy akcję bramką. Jednakże, przeciwnik również na to reaguje i na ogół ustawia tyle samo, albo i więcej ludzi do krycia. Dlatego też, ważną rzeczą jest, aby wyedukować naszych zawodników, żeby nie oczekiwali na piłkę w polu karnym, tylko poprzez zaskoczenie, pojawili się, odpowiednio antycypując daną strefę. Dzięki temu, będziemy bardziej nieprzewidywalni i wprowadzimy kolejny element zaskoczenia.

 

Gość od rzutów z autu

W każdej drużynie znajdziemy zawodnika, który ma potencjał do tego, żeby daleko wrzucić piłkę w pole karne. Nie tylko poprzez siłę ramion, ale również poprzez nogi, bo właśnie cała moc idzie od dołu. Poprzez zaangażowanie całego ciała jesteśmy w stanie naprawdę poprawić nasze osiągi. Warto również zwrócić uwagę na odpowiedni uchwyt, gdyż pomoże to nam z większą precyzją dorzucić piłkę.

 

Idealny moment na pressing

Linia boczna, która ogranicza boisko już w pewnym stopniu ułatwia nam zadanie, jedna z czterech stron jest zamknięta, dlatego też rzut z autu przeciwnika to idealny moment, żeby zaktywować nasz pressing. Przede wszystkim na połowie przeciwnika. Przychodzi mi na myśl słynne zachowanie zespołu OM w finale Europa League vs Atletico Madryt, który tuż po pierwszym gwizdku kierował piłkę w boczny sektor na połowę rywala, tak aby docelowo odebrać piłkę w pobliżu pola karnego przeciwnika, kiedy to przeciwnik wykonuje rzut z autu. Może się wydawać, że jest to zachowanie mało logiczne, gdyż teoretycznie pozbywamy się posiadania piłki, jednakże jako strategia na dany mecz lub również pod kątem gry psychologicznej możemy w ten sposób zdekoncentrować przeciwnika.

 

Jak bronić?

Jeżeli chodzi o kwestię bronienia, to tutaj są różne szkoły. Jedni trenerzy decydują się na krycie w strefie i przekazywanie sobie zawodników, którzy cały czas się przemieszczają szukając wolnych przestrzeni. Inny sposób to krycie indywidualne, czyli podążanie do końca za swoim zawodnikiem, nawet jeśli będziemy musieli opuścić swoją strefę. Na pewno jest to temat kontrowersyjny i na dłuższą dyskusję, zarówno jeden jak i drugi typ obrony ma swoje plusy i minusy. Jednak tak naprawdę, ważne jest, żeby być przekonanym do swojej wizji i w klarowny sposób to przekazać swoim zawodnikom. To oni będą bronić rzutów z autu na boisku i żaden z nich nie może mieć wątpliwości.

 

Komunikacja

Tak samo jak w każdym innym momencie podczas meczu, w przypadku rzutów z autu odpowiednia komunikacja w dużym stopniu ułatwia nam grę w obronie. Przede wszystkim dalszych zawodników, bo to oni widzą więcej i dzięki temu mogą podpowiedzieć innym zawodnikom co się dzieje za ich plecami. Komunikacja jakościowa, czyli proste słowa, które ułatwią nam postrzeganie danej sytuacji. Prawo, lewo, przesuń, wyskocz, zamiast: eee czy uważaj. Warto edukować naszych zawodników, żeby mówili językiem piłkarskim, krótkie komunikaty, które pozwolą nam wejść na jeszcze wyższy poziom.

Obrona w polu karnym

W trakcie każdego sezonu zdarza się mecz, w którym obrona w polu karnym podczas rzutów z autu będzie niezwykle istotna. Kluczowy aspekt moim zdaniem, piłka nie może pójść w kozioł w naszym polu karnym. Jeśli tak się stało oznacza to, że źle obliczyliśmy trajektorię piłki lub przeciwnik wygrał z nami pozycję. Piłka kozłująca w polu karnym to już loteria, możemy ją wybić, ale może też paść łupem napastnika, dlatego też musimy tego za wszelką cenę unikać. Oprócz tego, niezwykle istotny element to oddalenie ryzyka. To nie to samo, jak wybijemy piłkę na odległość kilku metrów na przedpole, gdzie przeciwnik może ją przechwycić i zakończyć akcję strzałem lub wybijemy piłkę na odległość kilkudziesięciu metrów oddalając ryzyko. Tego typu sytuację to również świetna możliwość na rozpoczęcie kontrataku, przeciwnik angażuje dużą ilość zawodników w pole karne i dzięki temu na swojej połowie zostawia mało graczy na bardzo dużej przestrzeni.

 

Jak trenować?

Rzuty z autu, podobnie jak każdy inny stały fragment gry warto przedstawić w formie analitycznej, tak aby został bardzo dobrze przez wszystkich zrozumiany. Możemy również posłużyć się materiałem wideo, żeby poszczególne ruchy były opanowane do perfekcji. Następnie, zamiast pracować tylko w formie analitycznej, warto również wplatać element ten we fragmentach gry. Na przykład każda akcja, zaczyna się od danego rzutu z autu. Ostatnio nawet robiłem grę na utrzymanie, która zaczynała się właśnie od tego elementu, tak aby dać ciągłość gry po tym jak piłka jest wyrzucana z autu. Ciekawym rozwiązaniem jest łączenie tego elementu z finalizacją (jak możecie się domyślać rzuty z autu nie są ulubionym ćwiczeniem dla zawodników w Hiszpanii, w Polsce pewnie też) , tak aby w pewnym stopniu czerpali z tego przyjemność. Jak widzicie, metod jest sporo, warto jak najbardziej zbliżyć się do warunków meczowych, unikając zbyt długich form analitycznych. Jedno jest pewne, w naszym mikrocyklu treningowym warto poświęcić czas na ten element, gdyż będziemy w stanie lepiej reagować na mnóstwo tego typu sytuacji podczas meczu.

 

 

 

Więcej od: Aleksander Kowalczyk

Trenuj w Kraju Basków

Ruszam z nowym projektem! Oprócz licznych staży trenerskich, tym razem, to wyselekcjonowani...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *